|
Blog > Komentarze do wpisu
Staropolska botwinaJak byłam mała, spędzałam każdego roku wakacje u babci. Babcia była prawdziwą gospodynią i nawet w upalny dzień nie było sposobu żeby wymigać się od porządnego dwudaniowego obiadu. I była mistrzynią w przyrządzaniu młodych buraczków. Udało mi się odkopać stary, zakurzony przepis na botwinę i dzisiaj go Wam zaprezentuję.
składniki:
Mięso płuczemy, zalewamy zimną wodą, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy. Pod koniec dodajemy obraną i pokrojoną włoszczyznę, gotujemy aż zmięknie. Botwinę płuczemy starannie pod bieżącą wodą, kroimy w paseczki i gotujemy pod przykryciem w niedużej ilości lekko zakwaszonej wody. Wywar odcedzamy, doprawiamy mąką, śmietaną, następnie wrzucamy z powrotem botwinę i pokrojone w kosteczkę mięso. Przyprawiamy do smaku solą, cukrem, octem lub kwaskiem cytrynowym. Na koniec wrzucamy posiekany koperek lub pietruszkę. czwartek, 09 lipca 2009, blue_megi
TrackBack
|
kontakt: blue_megi@gazeta.pl Ulubione strony: |