|
Blog > Komentarze do wpisu
Clafoutis z wiśniami wg Michela RouxClafoutis rozsławiło Limousin, jeden z regionów środkowej Francji. W klasycznej postaci zawiera czarne czereśnie, najlepiej z pestkami dla podkreślenia smaku. Niekiedy nasącza się owoce alkoholem. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to najlepszy przepis na clafoutis jaki dotychczas znalazłam. Ciasto jest bardzo delikatne i baaardzo maślane. Przepis pochodzi z książki Michela Roux. POLECAM ! :)
Potrzebne nam będzie: naczynie żaroodporne o średnicy 20 cm i głębokości co najmniej 5 cm. Składniki:
na ciasto:
Przygotowanie: Jajka roztrzepujemy widelcem i dodajemy mąkę. Mieszając wlawamy masło i stopniowo wsypujemy cukier i wlewamy mleko. Dodajemy wanilię i ewentualnie alkohol. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Formę smarujemy grubo masłem (60g) i układamy na spodzie wiśnie. Delikatnie wlewamy ciasto. Wkładamy formę do piekarnika. Pieczemy przez 10 minut i zmniejszamy temperaturę do 180 stopni. Masło, które nam pozostało kroimy na kawałki i posypujemy wierzch ciasta. Pieczemy jeszcze około 25 minut. Posypujemy warstwą cukru i odstawiamy na kilka minut. Podajemy na ciepło.
piątek, 17 lipca 2009, blue_megi
TrackBack
Komentarze
szarlotek
2009/07/17 13:09:04
Ładniutkie :) wolisz na ciepło czy zimno? U mnie specjalnie zostawiłam jedno naczynko, aby spróbować na zimno. Rewelacja:))))
2009/07/17 13:13:18
Kolejne pyszne clafoutis :) Musze wreszcie sprobowac :)
Juz za dwa dni bede miala te ksiazke w reku :) Zobaczymy co to za cudo :))) 2009/07/17 13:20:51
szarlotku - piekłam je wczoraj a dziś jadłam resztę na śniadanie na zimno i powiem Ci, że i tak i tak pyszne :) nawet dziś trochę lepsze bo cukier, którym wczoraj po upieczeniu je posypałam rozpuścił się i zrobiła się z niego taka chrupiąca skorupka na wierzchu - pyyyycha :)))
majazteca- świetna książka :))) na same zdjęcia już ślinka cieknie;) clafoutis polecam naprawdę :) 2009/07/17 14:25:07
ej no... dlaczego Tobie wisnie wyplyneły a mi nie:D slicznie wygląda:)
2009/07/17 22:25:12
Wygląda świetnie, chyba będę musiała spróbować, skoro to najlepszy przepis jaki znasz (i do tego Michela Roux, którego tyle osób zachwala, a ja jeszcze nie wypróbowałam żadnego jego przepisu!). Bo moje dotychczasowe clafoutis to były, niestety, katastrofy.
2009/07/17 23:01:48
Maślane, delikatne... Jednym słowem boskie ;)!
Ale ja jednak wolałabym wersję bez pestek... Tak jakoś :D... 2009/07/17 23:22:24
karol.ino - powodzenia przy pieczeniu następnego klafutka :)
olalala - ja też wolałam bez pestek ;))) |
kontakt: blue_megi@gazeta.pl Ulubione strony: |